Podróże kulinarne #33 Chorwacja street food

pf_1471585461

Komu nie zdarzyło się kupić coś w budce na mieście? Hot dog, burger, kebab? A może jeszcze inne wynalazki …. Nad polskim morzem w roli wypoczywającego nie bywam często i może właśnie teraz podniosą się głosy, że u nas jest tak samo … może … nie byłam nie ocenię … Natomiast jestem tutaj … w Istrii … i doznania smakowe jakie mam okazję tutaj przeżywać przy okazji spacerów brzegiem nie można porównać z niczym innym … ten aromat… smak ….

Spacerujemy, spacerujemy i co … no i dopada nas mały głód … dookoła mnóstwo uśmiechniętych tubylców zapraszających nas do swoich lekko przyszarzałych restauracyjek z ceratką na stole … Wiem jedno, jeżeli zamówię tam ryby lub owoce morza na pewno będą świeże …. ale idę dalej …. W oddali kilka namiotów i uśmiechnięci pseudo piraci grzebiący coś na niby to wielkiej patelni…

Czym bliżej … tym zapach bardziej zniewalający a widok … cóż … mogłabym tak stać i patrzeć godzinami …. Wzdłuż „lady” 8 wielkich patelni (czystych!) w których były same przysmaki …. kałamarnice, ośmiorniczki, ryby, mule… i już gotowe do nakładania dania …… makaron z mulami …. risotto z ośmiorniczkami ….. obiecuję uzupełnić zdjęcia …. na razie byłam zbyt oszołomiona i oczarowana ….

STREET FOOD …. CHORWACJA …. MÓJ STREET PRZYSTANEK …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *