Podróże kulinarne #79 Tawerna Augustów Marina Borki

Wydawałoby się, że okres wakacyjny będzie sprzyjał rozwinięciu skrzydeł w kuchni …. qrcze nic bardziej mylnego … nie mam czasu na gotowanie, chociaż dopieszczam już kilka całkiem ciekawych przepisów. Te wakacje upływają pod znakiem podróży i rozrywki … wkrótce relacje z kilku cudownych miejsc. Dzisiaj niestety … cóż nie da się nie napisać …. Marcinie wracaj ze swoją autorską kuchnią …wracaj z FISZĄ…  Augustów to wspaniałe miejsce ale chyba zacznę jeździć z własnymi kanapkami.

Pogoda nas nie rozpieszcza … ale udało się, że przynajmniej pół dnia była całkiem miła aura … Augustów … motorówka …po prostu raj. Przychodzi pora obiadowa … Marina Borki to miejsce przyjazne dla pływaczy i w Tawernie FISZA można było bardzo smacznie zjeść.  Cumujemy, wchodzimy … czysto i schludnie, choć widać, że już nie do końca dba się o wizualną stronę lokalu … cóż klient i tak przyjdzie … Zamawiamy … rosół, okoń w cieście piwnym, zestawy dziecięce (nuggets z frytkami i surówką), surówkę z węgorzem, wareniki i jeszcze kilka innych tradycyjnych wynalazków. Duży plus za szybkość obsługi, Pani kelnerka była bardzo miła, kompetentna i sprawna… ale czy po oglądanie Pani kelnerki klient idzie do restauracji… Wchodzi ROSOŁEK … a właściwie …. kolorowe pomyje … bez smaku, na kostce rosołowej … makaronu jak na lekarstwo … po prostu tragedia … odesłaliśmy na kuchnie z pozdrowieniami „dla Szefa kuchni”. Dość szybko pojawiają się dania główne …i moja wyczekiwana sałatka z wędzonym węgorzem (tania nie była 45 zł) …. hmmm… głodna byłam zjadłam ale … pomysłu na sałatkę brakowało … 2 duże nieestetyczne kawałki węgorza które niesamowicie trudno było wydłubać … wystrojone w wykałaczki z cytryną i dwoma połówkami pomidorka koktajlowego który chwile świeżości miał już kilka dni temu …  Rybka – okoń – z mrożonej ryby … nad jeziorem mrożona ryba … surówki…suche marchewkowe wiórka wymieszane z sosem a’la majonez. Nie wspomnę, że do jednego zestawu o surówkę musieliśmy się sami dopominać i sprawdzać w karcie czy faktycznie się należało. I teraz zagadka … jak można zepsuć frytki??? Frytki paskudne, wysuszone cienkie i twarde …. pozostałe smażone potrawy (nuggetsy, skrzydełka …) również były przesmażone, wysuszone….

Nie wrócę, nie polecam ….

2 myśli nt. „Podróże kulinarne #79 Tawerna Augustów Marina Borki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *